Autor: FWG
Jesteśmy świadkami ustanawiania nowego porządku gospodarczego świata, epoki post-globalizacyjnej. Można uznać, że jego początkiem był pandemiczny krach więzi gospodarczych i zaopatrzeniowych, przyspieszeniem wojna w Ukrainie i rozliczne efekty uboczne niemrawych sankcji na Rosję oraz emancypacja gospodarcza państw ‘globalnego południa’. Ale prawdziwym ‘boosterem’ przebudowy relacji światowych stała się nieprzewidywalna polityka prezydenta Trumpa, odpowiedzialnego za losy największej gospodarki świata, czyli Stanów Zjednoczonych.
Trump ma powody do frustracji, bowiem deficyt bilansu handlowego USA w całym okresie poprzednich rządów Demokratów oscylował w przedziale 60-80 mld dolarów miesięcznie. Wzrósł on w marcu’25 do rekordowego poziomu 140,5 mld dolarów, niejako w antycypacji nowej polityki celnej, by po ogłoszeniu nowych taryf spaść ponownie do poprzednich poziomów. Ta wielkość deficytu i ta sytuacja była celem ataku propagandowego Republikanów podczas wyborów prezydenckich w 2024 r. Cudownym środkiem zaradczym i narzędziem, które miało temu przeciwdziałać, były cła importowe. Średnia efektywna stawka celna pod koniec rządów ekipy Bidena wynosiła 7,4% i na tym tle wysokie dwucyfrowe stawki zapowiadane przez Trumpa rzeczywiście robiły wrażenie.
Cały tekst jest dostępny na portalu Rp.pl>>
Dr Wojciech Warski,
ekspert Fundacji Wolności Gospodarczej i ‘Team Europe Direct’ przy Komisji Europejskiej, członek Rad Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego, były wiceprezes BCC, Rady Dialogu Społecznego.


Stowarzyszenie Dobry Szum