Autor: FWG
Czy zmiany organizacyjne rządu to realna reforma, czy tylko „zmiana szyldów”? Marek Tatała, prezes Fundacji Wolności Gospodarczej, komentował w Radiu Dla Ciebie plany rekonstrukcji rządu oraz negocjacje handlowe UE-USA.
Autor: FWG
Czy zmiany organizacyjne rządu to realna reforma, czy tylko „zmiana szyldów”? Marek Tatała, prezes Fundacji Wolności Gospodarczej, komentował w Radiu Dla Ciebie plany rekonstrukcji rządu oraz negocjacje handlowe UE-USA.
Prezes FWG był gościem Roberta Łuchniaka w programie “Magazyn Ekonomiczny” wraz z Andrzejem Sadowskim (Centrum im. Adama Smitha) i dr Piotrem Maszczykiem (Szkoła Główna Handlowa).
Podczas rozmowy Marek Tatała zwrócił uwagę, że zmiany w strukturze rządu powinny wynikać przede wszystkim z potrzeby poprawy efektywności, a nie z logiki politycznego układu. – Struktura rządu nie powinna wynikać ze struktury koalicji politycznej, tylko z najbardziej efektywnego tworzenia polityk publicznych – zaznaczył prezes FWG.
Zauważył także, że w Polsce zbyt często tworzenie resortów i ich kształt podyktowane są koniecznością zapewnienia stanowisk dla członków koalicji, a nie rzeczywistą potrzebą merytorycznej integracji obszarów działania. – To z efektywnością ma niewiele wspólnego. Głośny był przykład Argentyny, gdzie zlikwidowano dużą część ministerstw, a państwo dalej funkcjonuje i notuje szybki wzrost gospodarczy.
Jak podkreślił, samo połączenie resortów gospodarki i energetyki może mieć sens – o ile pójdą za tym konkretne działania. – Zmiana szyldów jest dużo mniej ważna niż to, co przyjdzie po niej – czyli konkretne działania, strategie, decyzje.
Drugim ważnym tematem rozmowy były napięcia handlowe między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Marek Tatała przypomniał, że protekcjonizm w dłuższej perspektywie szkodzi obu stronom.
– Na protekcjonizmie tracą dwie strony tego sporu, a wolny handel jest dużo lepszym narzędziem do budowania dobrobytu. Jest wiele badań historycznych pokazujących, że koszty protekcjonizmu są bardzo wysokie – szczególnie dla konsumentów i branż zależnych od importu – przekonywał.
Ekonomista wskazał także na przyczyny rosnących kosztów europejskiej produkcji: – Często branże, które domagają się ochrony, nie są wcale strategiczne, tylko potrafią głośniej krzyczeć. A prawdziwym problemem jest to, że europejskie produkty są drogie przez wysokie koszty energii i nadmierne regulacje.
Według Tatały, rozwiązania należy szukać właśnie w obniżaniu kosztów wytwarzania, a nie w sztucznej ochronie rynku.
Pełną rozmowę można obejrzeć na kanale RDC na YouTube>>

„Jestem za Godnością”. Trwa V edycja Tour de Konstytucja