– Nie rekomendujemy Polsce wejścia do strefy euro już, bo powinniśmy to zrobić zgodnie ze sztuką, spełniając wszelkie kryteria, a nie w radykalny sposób. Polska byłaby bezpieczniejsza, gdyby miała walutę euro, także w obecnych czasach, pełnych niepokojów i napięć. Zainteresowanie tym, co dzieje się na wschodniej granicy Polski ze strony zwyczajnego Portugalczyka, Francuza czy Hiszpana, byłoby dużo większe gdybyśmy byli w strefie euro. Każde naruszenie naszej suwerenności granicznej byłoby zagrożeniem dla całego systemu pieniężnego i państwa byłyby bardziej skłonne, żeby nas bronić – mówił Wiceprezes Fundacji Wolności Gospodarczej, Marek Tatała programie “Reset Obywatelski”.
– Kryteria konwergencji, które trzeba spełnić dotyczą m.in. stanu naszych finansów. W tej chwili nie spełniamy większości wymogów, by móc do eurostrefy dołączyć, m.in. te dotyczące inflacji, ponieważ mamy jedną z wyższych inflacji w UE, także porównując ze strefą euro. Do strefy euro warto wejść jako silna gospodarka, żeby mieć bardziej elastyczne przepisy, konkurencyjną gospodarkę. Dotyczy to również przeregulowania przepisów, bo powinniśmy w strefę euro wejść z pozycją jak Irlandia, Holandia czy nawet gospodarka niemiecka, a nie jak Francja, czy Grecja, żeby w niej później dobrze funkcjonować.
Cały program można obejrzeć na platformie YouTube na kanale Reset Obywatelski.
Fundacja Wolności Gospodarczej podejmuje działania związane z promocją waluty euro w Polsce w ramach kampanii „Kurs na euro”. Jej celem jest rozpoczęcie intensywnej debaty na temat przystąpienia Polski do strefy euro, informowanie o korzyściach płynących z przyjęcia wspólnej waluty, przygotowanie rekomendacji niezbędnych reform i zainicjowanie procesu dołączenia do strefy euro poprzez konsekwentne wywieranie presji na rządzących.